środa, 9 stycznia 2008

Jožin z bažin

Witajcie,

Na dziś taki film, który przyprawił mnie o wielki rozdziew twarzowy i w dalszym swoim działaniu o ból brzucha. Niewątpliwie hit sezonu! I jak tu nie kochać Czechów.



Czołem.

2 komentarze:

  1. eternalsunshine15 stycznia 2008 16:16

    Kuba;]znam to. padłam ze śmiechu jak to zobaczyłam;]

    OdpowiedzUsuń