poniedziałek, 29 czerwiec 2009

środa, 24 czerwiec 2009

Man with a Camera


Czołem,
Żeby nie było, że już mnie tu nie ma, to pokazę kilka zdjęć z pamiętnego pleneru o 7 rano (cyfrowo tu). Właściwie to po prostu troche portretów Zbycha, bo analogowo, to to ja głównie portrety robię.







To jeszcze zareklamuję istniejący niedługo, a nowy i świezy blog Besta, na którym też coś czasem ---> best.ue.wroc.pl/blog/

niedziela, 14 czerwiec 2009

Grzegorz w Świecie Awangardy

Pewnego słonecznego przedpołudnia Grzegorz niespodziewanie znalazł się w tajemniczym Świecie Awangardy. Zaintrygowany chodził i obserwował, chłonął i karmił oczy.
Chodząc jednak po tym intrygującym świecie nie mógł oprzeć się wrażeniu, że cały świat Awangardy jest pusty i istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś wbiję w niego szpilę i cały, jak balon nagle zniknie. Na szczęście znalazł także ludzi, którzy byli niejako awangardą Awangardy, robiąc rzeczy dziwniejsze niż codzienność, a zwyczajniejsze niż Awangarda. Tam postanowił pobyć czas jakiś. Wśród animacji i Kejosu spraw wszelakich.

sobota, 13 czerwiec 2009

Wrocław PodWodą

15 zł wyrzucone na taki festiwal, ech...

Odpustowa alternatywa przy grillowanych kiełbaskach i piwie...

Ja tam wolę swoją alternatywną muzykę, bez wrzasków i zgrzytów na siłę.

piątek, 12 czerwiec 2009

Wariacje enigmatyczne, czyli metazdjęcia sesyjne

Czołem,

Dziś byliśmy na małym plenerze, na którym to m.in. powstać miały zdjęcia Magdy Zet, które powstały, a których mam nie umieszczać (dostałem taki przykaz), więc prezentuję niniejszym trochę bekstejdżów, czyli takich "zaplecnych" zdjęć.









A jutro Podwodny Wrocław!

piątek, 5 czerwiec 2009

Glinoludy | Zrób to sam

Czołem,

Dziś... hmm... w pewnym sensie takie zwieńczenie mojego fotograficznego idee fixe (ale ileż to innych jeszcze wciąż trwa), ale jednak nie według mojego pomysłu. Ale skoro można się na krzywy ryj załapać na pomysł i porobić swoje zdjęcia, to czemu nie.

Dzięki dla Magdy za cierpliwość przyjmowania póz.


Gratulacje za mnogość wymyślanych min.

 


Bo Grabiszyński to naprawdę tajemniczy park. A tak blisko.


Zdjęcie typu "Wzór" lub też "Piekny umysł".


Żeby nie było - też tam byłem, wszak to nie moja seria pierwotnie. Zdjęcie typu "Rok Diabła".


Podobno nie mamy wspólnego zdjęcia. To mamy!


No, oczywiście będzie też coś z Pentacona i Zenita, a jakże, ale to później.

poniedziałek, 1 czerwiec 2009

Ósmy dzień po desczowej niedzieli

Czołem,

Otóż ostatni łikend do najmniej deszczowych nie należał, ale i tak był całkiem sympatyczny. Pełen Gaby Kulki, przysłanej od pana Lubomskiego świetnej płyty, Pilipiuka, no i na zwieńczenie, Teatru Ósmego Dnia z przedstawieniem Arka, o którym tylko słyszałem, a od zobaczenia Czasu Matek obejrzeć chciałem... Wystąpili na jeleniogórskim rynku, rzec można w epicentrum teatrów ulicznych w Polsce. A tu kilka zdjeć z tegoż.











Więcej: osmego.art.pl. Ale Czas Matek i tak lepszy!