środa, 28 października 2009
Trisomia
piątek, 9 października 2009
Trup z rana jak śmietana
Bry,
Oczywiście w oczekiwaniu na zdjęcia kliszowe - ale zdziwię Was, tylko skany już - zdjęć kilka z okazji oddanego mi Nikona, za którym właściwie nie tęskniłem aż tak. Już między nami nie jest tak samo, Pentacon zamieszał w głowie za bardzo. Ale zabawowo-wycieczkowo aparat jak znalazł. Tym razem zabawowo - Magda i rękawiczki, w których sadziłem sosnę, czapka pilotka z Bolesławca, której nie przymierzyłem kupując mając na głowie glinę, okulary, co to tata w nich jeździł kiedyś samochodem - rozjaśniają obraz i myśli.
I jeszcze dementuję - wciąż nie lubię podwójnych, klejonych zdjęć, ale jaka to oszczędność miejsca, nie trzeba przewijać paska za wiele, a widzi się dwa zdjęcia. Ale to tylko tu tak sobie pozwalam.



Czołem.
środa, 16 września 2009
A jednak żyję!
wtorek, 1 września 2009
Widoczki
Żeby nie było, że znów nic nie ma, kilka widoczków.
Wrocław. Most na Odrze.

Wydział fizyki UWr.

Ołtarzyk Michaela Jackosona na placu Solnym

wtorek, 25 sierpnia 2009
Z gliny powstałeś...
Czołem,
Jako, że nic się nie dzieje na tym blogu, to zanim zbiorę się i zamieszcze zdjecia z jednej takiej sesji (bo jeszcze dojdzie mi w piątek reszta kliszy), to tu zaprezentuję egoistycznie jak ładnie się wygląda, jak na Gliniadzie w Bolesławcu ktoś Cię gliną wysmaruje. W moim przypadku wyzwania podjął się tata mój własny, jego też zdjęcie owo. A Pochód Glinoludów serdecznie polecam!

... to i gliną się maluj!
wtorek, 18 sierpnia 2009
Ultranowoczesny wpis
Czołem,
Jako, że idę z duchem czasu postanowiłem zaprezentować moje dokonania w jakże prężnie rozwijającej się - i jakże piękne dającej zarazem efekty - dziedzinie, jaką jest tzw. fotografia mobilna lub też opisowo bardziej - wykonana telefonem komórkowym najwyższej generacji. Oto więc zapis mych tygodniowych wakacji.
To jest zdjęcie romatyczne.

A to motoryzacyjne.

Zen. Odmiana Zachodnia.


Zdjęcie lotnicze.

I na koniec: budowlane.

Jako, że w moich zbiorach posiadam jeszcze kilka cennych fotogramów, nie omieszkam ich kiedyś pokazać opinii publicznej. Na razie jednek basta!
PS I nie zapominajta, by się ukulturalniajta --> Dziennik Nakręcaczy wciąż nakręcony!




